Zakończył się kolejny Obóz Integracyjno-Naukowy dla Maturzystów i Studentów. We wrześniu 2026 roku w Majerczykówce pod Tatrami spotkaliśmy się, by połączyć górskie wędrówki z refleksją nad polskością, dziedzictwem Solidarności, źródłami europejskiej cywilizacji i życiem Kościoła. Wykłady i dyskusje z prelegentami, debata oksfordzka, wspólna modlitwa i wieczory integracyjne wypełniły czas, który uczestnicy wspominają poniżej.
Fotorelacja znajduje się na dole strony, pod relacją dzień po dniu.
Wspomnienia uczestników
Tatry i Himalaje intelektu – Kamil Starczewski
Gdybym miał jednym słowem podsumować wszystkie jedenaście dni obozu, byłaby to – wędrówka. Wędrówka nie tylko poprzez malownicze Tatry, kończąca się u podnóża Giewontu czy Granatów oraz nad brzegiem Czarnego Stawu, choć trochę fizycznie męcząca i weryfikująca kondycyjną sprawność. Równie pasjonująca była jednak intelektualna wędrówka (ale to już nie były Tatry, tylko co najmniej Himalaje). Trud wchodzenia po skałach umilała przyjazna rozmowa czy, niemniej sympatyczny, światopoglądowy agon, kiedy to tatrzańskie szlaki zamieniały się w arenę dyskusji o wartościach filozoficznych, politycznych, estetycznych. Wiele razy nie mogłem stwierdzić, kto był górą w tych sporach (nota bene nie byłem w tym odosobniony – nawet prof. Stawrowski przyznał remis w czasie naszej debaty oksfordzkiej).
Być może w tym tkwi całe piękno w poszukiwaniu prawdy, że w momencie wyruszenia wiemy więcej niż w punkcie dojścia, bo przecież w drodze rozważań kolejnych kwestii namnażają się nowe pytania i wątpliwości, wiedza odsłania coraz liczniejsze obszary niewiedzy, zagadki, tajemnicy…
A co więcej, zdobywanie umysłowych szczytów jest o tyle bardziej wymagające od wchodzenia na Kasprowy Wierch, że chociaż obydwu tym wędrówkom towarzyszy wysiłek, to ta pierwsza nie ma ściśle wyznaczonej trasy, schematu, mapy.
Nawet jeżeli przy wspinaczce na Himalaje intelektu podążamy za takimi przewodnikami erudycyjnego alpinizmu jak prof. Gawin czy o. Kupczak, to jednak trud poszukiwania prawdy i wyrabiania własnej opinii na tak istotne tematy jak ocena Powstania Warszawskiego, dziedzictwo „Solidarności” (cenna spuścizna czy ciążący balast?), rola liturgii w życiu Kościoła czy znaczenie sprawiedliwości dla istnienia wspólnoty narodowej trzeba podjąć samodzielnie, bez uprzedzeń, ale z pasją badacza-wędrowcy. Dlatego dziękuję, że mogłem w tych wszystkich wędrówkach uczestniczyć.
Sapere Aude!
Od pierwszych obaw do tęsknoty za kolejnym spotkaniem – Karol Król
Na obóz jechałem pełen ambiwalentnych odczuć – z jednej strony ciekawiły mnie tematy, które miały być poruszane podczas spotkań z prelegentami; z drugiej strony miałem świadomość, że nie będę tam znał nikogo. Zaufałem więc „Integracji”, którą obóz ma w nazwie. Praktycznie od razu wszelkie moje złe odczucia zostały rozwiane przez życzliwych organizatorów, pomocnych wolontariuszy jak i przez samych uczestników.
Wyprawy w piękne Tatry, którym towarzyszyły liczne i długie rozmowy bardzo zgrabnie pomogły przełamać bariery. Następnie inicjatywy samych uczestników sprawiły, że nawiązałem wiele znajomości. Z każdym dniem, z każdą formą integracji czułem, że jestem coraz bardziej zżyty ze wszystkimi członkami obozu – czy to z organizatorami, czy to z uczestnikami.
Nie można zapomnieć, że praktycznie każdego dnia mieliśmy spotkania z mądrymi głowami, które pomogły mi spojrzeć na świat inaczej, z lepszej perspektywy.
Ostatecznie gdy obóz miał się ku końcowi, a część uczestników wyjechała wcześniej było mi przykro. Ostateczne pożegnania na dworcach w Poroninie i Krakowie pozostawiły we mnie tęsknotę, ale także nadzieję na spotkania w przyszłości.
Spotkania, rozmowy i wspomnienia – Miłosz Mokrogulski
Jadąc na Majerczykówkę nie miałem żadnych oczekiwań. Wiedziałem, że jedziemy w Tatry i że będzie mowa o pierwszej encyklice Leona XIV Magnifica Humanitas. Obóz przerósł więc nie tylko moje oczekiwania, ale i śmielsze wyobrażenia. Zaczął się od nowego spojrzenia na dziedzictwo Solidarności, a skończył rozmowami o bioetyce. Miałem w nim także możliwość rozwinięcia argumentacji reprezentując “propozycję” w trakcie debaty oksfordzkiej na temat potrzeby sprawiedliwości.
Przyjemnie wspominam każdą poznaną osobę i każde wyjście w góry, szczególnie podróż ze Stefanem na Kasprowy Wierch, a także wymyśloną przez niego tradycję „Miłych Słów”. Wpłynęło na mnie wysłuchanie w trakcie wędrówki do Małego Cichego dyskusji między biskupem Grzybowskim a Teresą Mazan o potrzebach Kościoła w sprawie nowych reguł święceń, która była starciem potrzeb tradycji i powszechnego kapłaństwa.
Twórcze było poznanie pasji rekonstruktorskiej Zofii, miło się oglądało z Kacprem beatyfikację Fultona Sheena. Inspirujące było spotkanie Tomka, który po obozie wyjechał do Oslo oraz Mikołaja, który na Majerczykówkę przyjechał z opowieściami z Tajwanu. Odświeżająca była interdyscyplinarność uczestników od filologii klasycznej przez historię sztuki i informatykę po ekonomię.
Wspomnienia z obozu pozostaną w mojej pamięci w poetyckiej formie dzięki wierszom Karola które uchwyciły esencję każdego ważnego w nim wydarzenia, więc pozwolą mi wracać do tych miłych obrazów przez lata.
Verso l’alto – Ku górze! – Mikołaj Walkiewicz
Verso l’alto – Ku górze!
To jedno z haseł, które pozostawił po sobie Św. Pier Giorgio Frassati – kanonizowany przez papieża Leona XIV 7 września 2025 roku. Każdego dnia obozu czułem, że wznosiłem się coraz wyżej. Działo się tak nie tylko w znaczeniu przenośnym, ale i dosłownym – kiedy razem z innymi uczestnikami zdobywałem kolejne tatrzańskie szczyty.
Dawno nie spotkałem tak wielu ludzi pełnych życia i woli kreacji, ludzi z wizją i nadzieją. Kogo tam nie było! Filozofowie, poeci, młodzi działacze fundacji i aktywiści polityczni, studenci stosunków międzynarodowych, finansów i prawa…
Czuję się po tym wyjeździe wzmocniony, nie tylko jako chrześcijanin, ale również jako członek polskiej wspólnoty narodowej. Codzienna msza święta była fundamentem dnia – po niej przechodziliśmy płynnie do następnych aktywności, do debat, szkoleń i górskich wędrówek oraz tańców i wieczornych śpiewanek.
Każdego dnia pojawiały się nowe tematy do rozmów i debat, nowe tezy i antytezy. Niektóre z dyskusji trwały do późnych godzin wieczornych, a jeśli w pobliżu pojawiała się gitara to i zdarzyło się nam śpiewać, aż do piania kogutów.
Wędrówki po górach pomagały nam w poznawaniu siebie nawzajem, naszych silnych i słabych stron – góry wydobyły z nas to co najlepsze i oczyściły. Tatry pozwoliły nam choć na chwilę zostawić za sobą nasze studia i pracę. Pozostawało nam jedynie skupić się na szlaku i dotrzeć do wyznaczonego celu.
Każdy, kto poszukuje wytchnienia, zainspirowania się, wzmocnienia wiary lub sprawdzenia swoich sił w debatach z doświadczonymi akademikami albo szuka po prostu wyjazdu w doborowym gronie – niech czeka na nabór na przyszłoroczną edycję obozu.
„Chcę żyć, a nie wegetować!” – św. Pier Giorgio Frassati.
(Voglio vivere e non vivacchiare!).
Wyzwania, przyjaźnie i intelektualne przygody – Zofia Kumor
Tegoroczna edycja obozu integracyjno-naukowego w Majerczykówce była pełna wrażeń, refleksji oraz wyzwań – zarówno umysłowych, jak i duchowych. Wędrując po górach, mogłam sprawdzić samą siebie w surowych warunkach; uczestnicząc we mszy świętej, pogłębiałam więź z Bogiem, zaś wykłady były doskonałą okazją do poszerzenia horyzontów.
Podobała mi się debata, podczas której mogłam rozwinąć umiejętności w zakresie retoryki, a także gra strategiczna, skłaniająca do refleksji nad sposobami rozwiązywania konfliktów.
Nie sposób pominąć moich ulubionych wieczorków integracyjnych, podczas których nie brakowało długich rozmów przy herbacie i tańcach. Poznałam wspaniałych, mądrych ludzi, z którymi przyjaźń zostanie ze mną na lata.
Polecam z głębi serca ten wyjazd każdemu, kto poszukuje w życiu wartości, trwałych relacji oraz intelektualnych przygód!
Pasja i otwartość – Maksymilian Zakrzewski
Obóz ten był udanym wydarzeniem z powodu znakomitych ludzi. Złożyło się na to połączenie dwóch cech – po pierwsze, ambicji oraz pasji, które sprawiały, że każda rozmowa była pełna głębi. Po drugie, niezwykłej otwartości na drugiego człowieka. Połączenie pasji i otwartości u każdego z nas, uczestników, organizatorów, jak i wykładowców było właśnie tym warunkiem koniecznym, ale jakże wystarczającym do tego, aby ten obóz był czasem owocnym w bogate przemyślenia i cenne znajomości.
Różne perspektywy na wspólne sprawy – Kacper Beker
Czas obozu integracyjno-naukowego w Majerczykówce pozwolił mi spojrzeć krytycznie na rzeczywistość polityczną, w której żyjemy. Dzięki osobom z całej Polski, które poznałem w trakcie wyjazdu mogłem spotkać się z różnymi perspektywami i postawami wobec tych samych, uniwersalnych kwestii, które dotyczą nas wszystkich. Czas, który spędziliśmy na rozmowach z profesorami, nie tylko na temat specjalistycznych kwestii, ale również po prostu o życiu, to bardzo cenne doświadczenie u progu samodzielnego życia.
Na szlakach górskich, duchowych i intelektualnych – Stefan Sowiński
Obóz integracyjno-naukowy był dla mnie, po raz kolejny, wydarzeniem niezwykle ubogacającym. Największym skarbem tego wydarzenia byli niezwykle ambitni młodzi ludzie, którzy zdecydowali się przez 10 dni towarzyszyć sobie na szlakach górskich, duchowych i intelektualnych. Z niecierpliwością czekam na kolejną edycję obozu oraz owoce naszej wspólnej pracy.
Dzięki Ci, Boże, za góry i za ludzi! – Dominika Mościbrodzka
Obóz był dla mnie bez wątpienia wspaniałym i niezapomnianym doświadczeniem. Najbardziej cenię go za ludzi, którzy go tworzą — za ich życzliwość, otwartość i tę niezwykłą atmosferę, którą wspólnie budujemy. Nic nie zastąpi rozmów na szlaku, wspólnych żartów, śmiechu i tych wszystkich małych chwil, które zostają w pamięci na długo i napełniają pozytywną energią.
I wtedy myślę sobie tylko: Dzięki Ci, Boże, za góry i za ludzi!
Relacja dzień po dniu
Dzień 1 (16 września)
Wycieczka górska na Rusinową Polanę i msza w Sanktuarium Matki Bożej Jaworzyńskiej na Wiktorówkach.
Prof. Marek Cichocki, prof. Dariusz Gawin, prof. Zbigniew Stawrowski – panel dyskusyjny o polskim republikanizmie i zrywie Solidarności.
Dzień 2 (17 września)
Debata oxfordzka: „Czy bezwzględna sprawiedliwość jest niezbędna dla budowania wspólnoty?”. Jury przewodniczył prof. Zbigniew Stawrowski.
Michał Kłosowski – wykład: „Magnifica humanitas”.
Prof. Marek Cichocki, prof. Zbigniew Stawrowski – panel dyskusyjny: „Źródła europejskości”
Dzień 3 (18 września)
Wycieczka górska na Kopę Kondracką.
Prof. Zbigniew Stawrowski – wykład: „Starożytne źródła europejskiej filozofii”.
Pokaz filmu „Odyseja” (2026, reż. Christopher Nolan)
Dzień 4 (19 września)
Wycieczka górska do Czarnego Stawu Gąsienicowego i na Granaty.
Wojciech Tomczyk – wykład: „Solidarność w kulturze współczesnej. Polska po Solidarności. III RP i postkomunizm”.
Debata: „Odyseja i Eneida jako fundamenty europejskiej cywilizacji”.
Dzień 5 (20 września)
Wycieczka górska do Doliny Chochołowskiej.
Msza święta w Murzasichlu.
Jadwiga Emilewicz – wykład: „Czym jest polskość? Gospodarka polska od 1989”.
Grill.
Dzień 6 (21 września)
O. dr Dominik Jurczak OP – wykład: „NOM czy VOM? Czyli nowa czy stara msza święta”.
Msza święta w Poroninie.
Pokaz spektaklu Teatru Telewizji „Norymberga” (2006, reż. Waldemar Krzystek, scenariusz Wojciech Tomczyk)
Dzień 7 (22 września)
Gra strategiczna „Laboratorium konfliktu”.
Tańce.
Dzień 8 (23 września)
Teresa Mazan – wykład: „Rodzina. Kim są dla siebie kobieta i mężczyzna”.
Maraton filmów z serii „Władca pierścieni” (2001, 2002, 2003, reż. Peter Jackson)
Dzień 9 (24 września)
Wycieczka górska do Małego Cichego.
Termy Chochołowskie.
Ks. bp prof. Jacek Grzybowski – wykład: „Bioetyka naszych czasów”.
Msza święta w Poroninie.
Dzień 10 (25 września)
Dr Piotr Dardziński – warsztaty: „Wspólnota i jej cele”.
O. prof. Jarosław Kupczak OP – wykład: „Zrozumieć Wojtyłę”.
Podsumowanie i oficjalne zakończenie Obozu.
Dzień 11 (26 września)
Pożegnanie i powrót.
Dziękujemy wszystkim organizatorom, wolontariuszom i uczestnikom Obozu i mamy nadzieję, że spotkamy się za rok!




























































































































