13 maja 1981 roku na placu św. Piotra w Rzymie padły strzały z rąk Mehmeta Ali Agcy. Zamach na życie Jana Pawła II wywołał falę bólu, oburzenia i niepewności. Jaki może być społeczny odzew na akt terroru wymierzony w człowieka będącego dla wielu symbolem pokoju i jedności? Krakowscy studenci i młodzież w niedzielę 17 maja 1981 roku zainicjowali Biały Marsz.
Gdy z Rzymu docierały dramatyczne wieści o wielogodzinnej walce o życie Ojca Świętego w klinice Gemelli, w nocy ze środy na czwartek, zaledwie kilkanaście godzin po zamachu, przedstawiciele krakowskich studentów udali się do kardynała Franciszka Macharskiego z prośbą o przewodniczenie uroczystościom na Rynku Głównym.
W organizacji wydarzenia zjednoczyły się środowiska, które na co dzień stały po różnych stronach barykady: Niezależne Zrzeszenie Studentów (NZS) oraz Socjalistyczny Związek Studentów Polskich (SZSP). Spotkali się w budynku Akademii Górniczo-Hutniczej (AGH) i zawiązali Komitet Organizacyjny. Wydana przez nich rezolucja była podpisana przez „Studentów Krakowa”, a swój list do Jana Pawła II zakończyli słowami: „Twoi Młodzi Przyjaciele Studenci Krakowa”.
W specjalnej rezolucji studenci ogłosili, że niedziela, która tradycyjnie miała być dniem beztroskiej zabawy w ramach finału Juwenaliów, stanie się dniem refleksji.
Tylko biel
Protest krakowskiej młodzieży miał być inny. Organizatorzy apelowali:
„Nie szafujmy słowami na proporcach i transparentach, nie bierzmy ze sobą napisów ani haseł. Naszym protestem niech będzie milczenie, spokój i rozwaga”.
Biel miała symbolizować protest przeciwko złu, stanowić wyraz poparcia dla pokojowych idei, być krzykiem przeciwko przemocy. 17 maja 1981 roku ulice Krakowa zamieniły się w białą rzekę. Ludzie nałożyli białe stroje, chusty na włosy, a w dłoniach nieśli białe flagi i kwiaty. Nawet milicjanci pełniący służbę tego dnia założyli białe mundury.
Pół miliona ludzi na Rynku Głównym
O godzinie 10:00 ogromny pochód wyruszył z krakowskich Błoń, przemierzając Aleje Trzech Wieszczów, ulicę Karmelicką i Szewską, by dotrzeć na Rynek Główny. Szacuje się, że w wydarzeniu wzięło udział około pół miliona osób.
Punktem kulminacyjnym była msza święta odprawiona u stóp kościoła Mariackiego. W ciszy półmilionowego tłumu odtworzono nagranie głosu Jana Pawła II z modlitwy „Regina Coeli”. Osłabiony papież przekazał słowa:
„Modlę się za brata, który mnie zranił, a któremu szczerze przebaczyłem”.
Kardynał Macharski zwrócił się do zebranych:
„Bóg zapłać, młodzi. Młodzieży. Bóg zapłać, wspaniała nasza młodzieży! Bóg zapłać wreszcie w tym, co wypowiada wszystko: za krew hutników. W tym wszystkim jest solidarność tego Narodu […]”.
Biały Marsz pozostawił ślad w świadomości społeczeństwa, szczególnie ważny w obliczu wprowadzonego w tym samym roku stanu wojennego. Również pożegnanie Jana Pawła II w kwietniu 2005 roku przybrało formę „Białego Marszu Wdzięczności”, w którym kolejne pokolenie krakowian przemaszerowało na Błonia, dziękując za pontyfikat papieża.