Czy ktokolwiek czyta jeszcze encykliki Jana Pawła II? Jak zadbać o to, by intelektualne dziedzictwo papieża wciąż miało siłę oddziaływania? W 20. rocznicę śmierci Ojca Świętego Elżbieta Sobolewska z TVP Wilno rozmawiała z Janem Jaśkowiakiem, prezesem Intytutu Tertio Millennio.
Elżbieta Sobolewska, TVP Wilno: Pamiętasz moment śmierci Jana Pawła II?
Jan Jaśkowiak: To było dla mnie duże przeżycie. Byłem wtedy dzieckiem, chodziłem do podstawówki, aczkolwiek z rodzicami oglądaliśmy wiadomości, patrzyliśmy, jak wygląda sytuacja. Modliliśmy się za papieża.
Pamiętam ten wieczór, kiedy Ojciec Święty zmarł. Praktycznie wszystkie kanały przestały wtedy nadawać swoje audycje, filmy czy nawet mecze, wszystko zostało przerwane i podano informację o śmierci papieża. To podniosły, ale i trudny moment. Chwilę później pojechaliśmy do kościoła, mimo że nie planowaliśmy tego wcześniej. Odprawiona została msza święta. To moment, który zapamiętam na całe życie.
W chwili śmierci Jana Pawła II miałeś 9/10 lat. Jak wyglądało u Ciebie odkrywanie dziedzictwa Karola Wojtyły? Kiedy to się zaczęło i jak ewoluowało na przestrzeni lat?
[…]
Bardziej świadome przeżywanie i zgłębianie jego nauczania rozpoczęło się u mnie na studiach, kiedy trafiłem do Instytutu Tertio Millennio i poznałem dominikanina ojca Macieja Ziębę. Chciałem wtedy lepiej poznać nauczanie papieża. Zacząłem czytać jego książki, jego encykliki. No i tak trwa to do dziś.
[…]
Organizujecie właśnie w Polsce XXI edycję Konkursu Papieskiego. Na czym on polega?
Konkurs Papieski to obecnie nasz największy projekt. Skierowany jest on do uczniów ze szkół średnich, ponadpodstawowych. Mamy też równoległą edycję dla studentów i doktorantów, gdzie główną nagrodą są studia podyplomowe JP Studies (studia o nauczaniu Jana Pawła II) na Uniwersytecie Angelicum w Rzymie.
Edycja skierowana do uczniów szkół średnich rozpoczęła się w marcu. Celem tego konkursu jest przybliżanie nauczania papieża.
Główną nagrodą w tej edycji jest wyjazd dziewięciu laureatów do Watykanu. Co roku konkurs cieszy się dużą popularnością, bierze w nim od 2000 do 4000 młodych ludzi. Bardzo nas to cieszy, ponieważ co roku przybywa nowych uczestników.
Wśród Waszych innych aktywności i działań znajdują się m.in. Szkoła Zimowa, Szkoła Letnia, spotkania w podwarszawskich Laskach. Czy mógłbyś pokrótce opowiedzieć o tym wszystkim?
Niektóre z naszych działań są przeznaczone dla osób, które już wcześniej poznały Instytut poprzez uczestnictwo w poszczególnych projektach (m.in. poprzez udział w Szkole Zimowej czy Szkole Letniej) i takimi spotkaniami środowiskowymi, które są zarazem spotkaniami formacyjnymi, są właśnie spotkania w Laskach, które organizujemy dwa razy w roku.
Jest jeszcze spotkanie weekendowe, które zazwyczaj odbywa się w długi weekend, kiedy obchodzone jest Boże Ciało. To takie bardziej rodzinne spotkanie, w którym uczestniczą zarówno nowi absolwenci, jak i sympatycy, ale też np. całe rodziny, które przyjeżdżają z dziećmi.
Na przestrzeni tych 30 lat przez Instytut przewinęło się sporo osób, mamy dosyć dużą grupę absolwentów i sympatyków. To spotkanie zazwyczaj międzypokoleniowe, gdzie dyskutujemy o wyzwaniach, sprawach istotnych dla nas wszystkich, takich, które są ważne i dla Polski, i dla Kościoła. Co roku odwiedza nas na nim ks. abp Wojciech Polak, z czego bardzo się cieszymy. Staramy się też zapraszać wielu prelegentów z różnych innych dziedzin. W tych spotkaniach zazwyczaj uczestniczy od 80 do 140 osób.
Mamy też projekty takie jak Szkoła Zimowa czy Szkoła Letnia, w których może wziąć udział każdy. W czasie Szkoły Zimowej poruszamy różne zagadnienia, od tematów społecznych po nauki ścisłe, kwestie historyczne czy związane z filozofią i socjologią.
Na organizowane przez nas wykłady zapraszamy osoby związane z Instytutem lub gości, którzy mają coś do powiedzenia w wymiarze społecznym bądź też pełnią istotne funkcje, aczkolwiek z zastrzeżeniem, że Instytut jest apolityczny.
Bardzo byśmy chcieli podyskutować również w wymiarze politycznym z reprezentantami sceny politycznej, aczkolwiek w tak spolaryzowanym społeczeństwie organizowanie takich dyskusji jest trudne, chociaż w przeszłości, jeszcze 20 lat temu, było to możliwe.
Niezwykle ważna jest dla nas tzw. Szkoła Letnia (właściwie Tertio Millennio Seminar on the Free Society), na której te tematy są jeszcze bardziej rozbudowane. To projekt, który polega na tym, że przez 3 tygodnie w międzynarodowym środowisku, z uznanymi na świecie profesorami, gromadzimy się w Krakowie i poznajemy nauczanie Kościoła w wymiarze społecznym.
Dodatkowo jest to świetna okazja do promocji Polski, jej historii, śladów Jana Pawła II. Mamy możliwość zwiedzania Krakowa, Wadowic i pobliskich miejsc jak Tatry czy Częstochowa. Jest to duże przeżycie, szczególnie dla obcokrajowców. Dodatkowo pomaga to nam, Polakom, uzmysłowić sobie, jak bogatą mamy historię i jak z dumą, ale też z szacunkiem możemy prezentować nasze dziedzictwo, a przede wszystkim dziedzictwo Ojca Świętego osobom z zagranicy.
W zeszłym roku zorganizowaliśmy pierwszą edycję obozu dla studentów w górach, w Majerczykówce, gdzie młodzież poprzez wędrówki, później też dyskusje z ciekawymi prelegentami, zgłębiała nauczanie papieża i szerzej kształciła się w wymiarze społecznym.
Poza tym mamy regularne spotkania m.in. w Krakowie, Warszawie. W Lublinie, co roku zazwyczaj w kwietniu, organizujemy konferencję o nazwie „Tygiel”.
[…]
Warto też wspomnieć o związanym z 100. rocznicą urodzin Jana Pawła II projekcie „Dar na 100”, który zorganizowaliśmy w 2020 roku. Można powiedzieć, że wzięło w nim udział ponad 100 000 osób z 6 kontynentów. Polegał on na tym, że staraliśmy się stworzyć mapę wydarzeń na świecie, które upamiętniałyby rocznicę urodzin papieża i w ramach tego zachęcaliśmy do tworzenia wartościowych inicjatyw społecznych. Zadziało się wtedy wiele dobra. Czy to w Afryce, w USA, czy nawet w Australii. Będziemy długo pamiętać o tym projekcie.
Pamiętam m.in. jak w Afryce misjonarze wybudowali studnię dla lokalnej społeczności. Z kolei np. Polonia w Australii, harcerze robili projekt edukacyjny, a w Kazachstanie młodzież polonijna zgłębiała nauczanie Ojca Świętego.
Jak trafiłeś do Instytutu i jak można do niego dołączyć?
Jesteśmy otwarci na nowe osoby, które chcą się kształcić czy formować. Ja sam znalazłem ogłoszenie o Szkole Zimowej w Internecie i można powiedzieć, że w ten sposób dołączyłem do Instytutu. To dobry sposób, żeby dołączyć do nas właśnie poprzez Szkołę Zimową, czy odzywając się do nas bezpośrednio. My już wtedy pokierujemy i zaprosimy do udziału w naszych spotkaniach.
Czy umysły ścisłe odnajdą się w Waszych działaniach?
Jesteśmy otwarci na każdego. W Instytucie odnajdą się osoby o podejściu bardziej humanistycznym, ale też ścisłowcy. Wśród naszych absolwentów są i fizycy, i chemicy. Myślę, że potwierdzeniem tego są właśnie Szkoły Zimowe. Skupiamy na nich ludzi z kompletnie różnych dziedzin i tak samo jest w samym środowisku Instytutu.
[…]
Dla dużej części najmłodszego pokolenia postać Jana Pawła II funkcjonuje na prawie mema. Z czego Twoim zdaniem to wynika i jak można to naprawić?
Myślę, że to złożony temat. Mam tu na myśli, że są zaplanowane rzeczy, które mają na celu spłycić lub wprowadzić takie podejście, jakie jest obecnie, czyli ukazywanie go w żartobliwy sposób. Jest szereg zaplanowanych działań, które służą temu, żeby obniżyć poczucie szacunku, autorytetu i nie zgłębiać tego, o czym mówił i nauczał.
To jedno, ale jest też drugi, nieświadomy wymiar, wynikający z tego, że pokolenie naszych rodziców dojrzewało w czasie, kiedy Karol Wojtyła został papieżem, w trakcie jego pontyfikatu i bardzo się z nim zżyło. Myślę, że przez to w wymiarze społecznym tak bardzo staramy się do niego nawiązywać czy to w przemówieniach, czy w innych formach upamiętnienia. Automatycznie młode pokolenie mogło nabrać przez to pewnego dystansu.
[…]
Dlaczego dbanie o dziedzictwo Jana Pawła II jest według Ciebie ważne i jak nam jako Polakom to wychodzi? Czy państwo albo Kościół zdają egzamin w tej materii?
Ciężko mi oceniać poszczególne organy jak Kościół czy państwo. Na pewno w wymiarze społecznym jest potrzeba przekazywania i opowiadania jego nauczania. W tym momencie upływa 20 lat od jego śmierci i widzimy, że świat bardzo mocno się zmienił od czasów, kiedy papież żył i nauczał.
Uważam, że jego przesłanie i to, co zostawił po sobie Jan Paweł II, może być naprawdę ważnym fundamentem, na którym młodzi ludzie mogą budować swoją przyszłość. […]
Sądzę, że zgłębianie jego nauczania i dziedzictwa mogłoby być z większym pożytkiem społecznym niż tylko pozostawianie jego dziedzictwa w wymiarze pamięciowym poprzez nazywanie jego imieniem ulic, budowanie pomników czy stosowanie innych podobnych form.
Wywiad ukazał się na łamach TVP Wilno 2 kwietnia 2025 roku. Całość można przeczytać tutaj.