Społeczeństwo na kozetce u chatbotów

Sztuczna inteligencja staje się częścią naszej codzienności. Korzystamy z niej, aby zdobywać informacje, uczyć się, pracować czy szukać porad. Coraz częściej też zwracamy się do chatbotów, gdy potrzebujemy rozmowy, wsparcia lub po prostu chcemy podzielić się tym, co przeżywamy. Ale czy rozmowa z AI może być bezpiecznym źródłem wsparcia psychicznego? Czy chatbot potrafi realnie rozpoznać, że osoba po drugiej stronie znajduje się w kryzysie? Co dzieje się wtedy, gdy użytkownik zaczyna traktować go nie jako narzędzie, ale kogoś, komu można powierzyć swoje najtrudniejsze doświadczenia? I kto ponosi odpowiedzialność, gdy taka rozmowa dotyczy samookaleczeń lub myśli samobójczych?

Pytania te w centrum publicznej debaty postawiła dopiero prawdziwa tragedia.

OpenAI pozwane po śmierci 16-latka

Rodzice 16-letniego Adama Raine’a z Kalifornii pozwali firmę OpenAI, twórcę ChatGPT, twierdząc, że rozmowy z chatbotem przyczyniły się do pogłębienia kryzysu psychicznego ich syna, co z kolei doprowadziło do jego śmierci. Adam zaczął korzystać z usługi we wrześniu 2024 roku. Według treści pozwu w kolejnych miesiącach chatbot stał się jego szczególnie ważnym rozmówcą. Z czasem nastolatek zaczął poruszać w rozmowach temat samookaleczeń i samobójstwa. Miał również przesyłać zdjęcia dokumentujące wyrządzane sobie obrażenia (Polska Agencja Prasowa, 2025).

Rodzice twierdzą, że mimo rozpoznania przez system powagi sytuacji, chatbot nadal prowadził z ich synem konwersacje dotyczące jego planów i przekazywał informacje, które mogły ułatwiać ich realizację. W ostatniej rozmowie Adam miał przedstawić konkretny zamiar odebrania sobie życia – tego samego dnia został znaleziony martwy

Rodzina zarzuca OpenAI, że sposób zaprojektowania ChatGPT mógł sprzyjać nadmiernemu przywiązaniu użytkownika do systemu oraz wzmacniać jego destrukcyjne przekonania,a odpowiednie mechanizmy bezpieczeństwa powinny były zadziałać znacznie wcześniej.

Historia ta pokazuje, że rozwój generatywnej AI niesie ze sobą nie tylko nowe możliwości, ale również pytania o bezpieczeństwo. Chatboty coraz częściej pełnią funkcję rozmówców, a niektórzy użytkownicy zwracają się do nich również w momentach silnego kryzysu.

Problem odpowiedzialności w sytuacji kryzysowej

Jako jedno z najpoważniejszych zagrożeń wskazuje się sytuację, w której użytkownik doświadcza myśli samobójczych. Lekarza czy terapeutę obowiązują określone zasady reagowania na zagrożenie życia pacjenta i definiujące granice związanej z tym odpowiedzialności. W odniesieniu do chatbota – mamy do czynienia tylko z określonymi przez kod zachowaniami modelu sztucznej inteligencji. Pojawia się więc zasadnicze pytanie: czy AI właściwie rozpozna zagrożenie, czy skieruje użytkownika do specjalisty i czy odpowiednio zareaguje na sytuację wymagającą natychmiastowej pomocy?

Prof. dr hab. n. med. Napoleon Waszkiewicz, psychiatra i psychoterapeuta, kierownik Kliniki Psychiatrii Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku zwraca uwagę, że jednym z zagrożeń związanych z korzystaniem z chatbotów jest możliwość opóźnienia decyzji o zgłoszeniu się po profesjonalną pomoc. Jak zauważa, pacjent może „polubić” chatbota i preferować jego ugodowy sposób komunikacji. Algorytm podąża bowiem za narracją użytkownika, podczas gdy terapeuta może tę narrację poddać w wątpliwość i konfrontować pacjenta z jego przekonaniami (Hukałowicz, 2026).

Istnieje ryzyko, że użytkownik zacznie traktować chatbota nie tylko jako źródło informacji, ale również jako kogoś, komu można się zwierzyć i kto zapewnia stałe, dostępne przez całą dobę wsparcie. Jeżeli taka relacja staje się postrzegana jako odpowiednik kontaktu z terapeutą, chatbot może przyjąć rolę substytutu profesjonalnej pomocy. Pojawia się zatem niebezpieczeństwo, że rozmowa z AI zamiast skłonić człowieka do kontaktu ze specjalistą, zastąpi go, przez co realna pomoc zostanie odroczona (Hukałowicz, 2026).

Relacja parasocjalna z AI

Ryzyko to może być dodatkowo wzmacniane przez powstawanie relacji parasocjalnej z chatbotem. W przypadku takowej użytkownik zaczyna postrzegać AI nie tylko jako narzędzie, lecz jako bliskiego i rozumiejącego rozmówcę, któremu można powierzać osobiste problemy i od którego oczekuje się emocjonalnego wsparcia. Jest to szczególnie istotne ze względu na sposób działania chatbotów, które są dostępne niemal bez ograniczeń, odpowiadają w sposób dostosowany do konkretnego użytkownika i mogą sprawiać wrażenie empatycznych oraz zaangażowanych w rozmowę. Im silniejsze staje się takie przywiązanie, tym większe ryzyko, że kontakt z AI zacznie zastępować kontakty międzyludzkie (Noor, Hill, Troshani, 2022) .

Badanie przeprowadzone przez badaczy z MIT Media Lab i OpenAI na 981 osobach wykazało związek między intensywniejszym korzystaniem z chatbotów a większą samotnością, zależnością emocjonalną i problematycznym użytkowaniem AI (Fang i in., 2025). Podobne zastrzeżenia przedstawia American Psychological Association (APA), wskazując, że traktowanie sztucznej inteligencji jako przyjaciela, partnera czy główne źródło wsparcia emocjonalnego może wiązać się z ryzykiem: chatbot jest w stanie przekonująco symulować empatię i bliskość, ale nie jest odpowiednikiem rzeczywistej relacji międzyludzkiej (American Psychological Association, 2025).

Relacje parasocjalne z AI wpisują się opisywane przez Hortona i Wohla (1956) klasyczne relacje parasocjalne między odbiorcą a postacią medialną, np. celebrytą, prezenterem telewizyjnym czy influencerem. Charakteryzują się one poczuciem bliskości i zaangażowania emocjonalnego przy jednoczesnym braku rzeczywistej wzajemności. W przypadku chatbotów opartych na sztucznej inteligencji zjawisko to przybiera jednak nową formę. AI nie jest biernym obiektem obserwacji, lecz aktywnie uczestniczy w interakcji, odpowiada na pytania, podtrzymuje rozmowę i dostosowuje swoje komunikaty do użytkownika (Noor i in., 2022) .

„Drugi terapeuta” w trakcie psychoterapii

Problem kontaktów z chatbotem może pojawić się również u osób, które już korzystają z psychoterapii. Taką sytuację można określić jako powstanie równoległej relacji – „drugiego terapeuty”. Samo korzystanie z AI nie musi jednak osłabiać profesjonalnej psychoterapii (Hukałowicz, 2026).

Jeżeli pacjent mówi swojemu terapeucie, że korzystał z chatbota i wspólnie z terapeutą analizuje odpowiedzi sztucznej inteligencji, doświadczenie to może stać się materiałem do pracy terapeutycznej. Problem pojawia się wtedy, gdy rozmowy z AI zaczynają funkcjonować jako niezależne, alternatywne źródło wsparcia (Hukałowicz, 2026).

Ryzyko jest potęgowane przez fakt, że chatbot może być dla użytkownika bardziej komfortowym rozmówcą niż terapeuta. Nie konfrontuje go w taki sam sposób jak profesjonalista, nie stawia granic i podtrzymuje jego narracji o własnych problemach. Tymczasem w psychoterapii nie chodzi jedynie o uspokojenie czy zaprzeczenie negatywnym przekonaniom. Terapeuta przygląda się wypowiedziom pacjenta, analizuje ich kontekst i poszukuje dowodów, które mogą je potwierdzać lub podważać (Hukałowicz, 2026)

Brak empatii i komunikacji niewerbalnej

Kolejnym problemem, na który warto zwrócić uwagę, jest to, że chatbot może tworzyć iluzję empatii, ale nie jest w stanie jej rzeczywiście odczuwać. To istotna różnica, ponieważ użytkownik może jednak odbierać komunikaty AI jako przejaw autentycznego zainteresowania i zrozumienia. W konsekwencji powstaje szczególna sytuacja: po stronie człowieka pojawia się rzeczywiste zaangażowanie emocjonalne, podczas gdy po stronie AI takiego zaangażowania nie ma (Hukałowicz, 2026).

Jednym z istotnych ograniczeń chatbotów w kontekście wsparcia psychologicznego jest także brak dostępu do pełnej komunikacji niewerbalnej. W psychoterapii znaczenie ma bowiem nie tylko to, co pacjent mówi, ale również sposób, w jaki to robi. Tempo mówienia, długość i częstotliwość pauz, drżenie głosu, zmiany jego natężenia, mimika, kontakt wzrokowy, postawa ciała czy poziom pobudzenia psychoruchowego mogą dostarczać terapeucie informacji o stanie emocjonalnym pacjenta. Czasem to właśnie rozbieżność między treścią wypowiedzi a zachowaniem niewerbalnym staje się ważnym sygnałem – ktoś może mówić, że „wszystko jest w porządku”, jednocześnie wyraźnie unikając kontaktu wzrokowego, mówiąc bardzo cicho lub wykazując silne napięcie (Hukałowicz, 2026).

Chatbot opiera się natomiast przede wszystkim na treści i kontekście wpisywanych komunikatów. Jeżeli użytkownik nie opisze swojego stanu, system może po prostu nie otrzymać części informacji, które dla specjalisty byłyby istotne diagnostycznie (Hukałowicz, 2026).

W przyszłości ograniczenie to może być częściowo zmniejszone dzięki rozwojowi technologii analizujących głos, mimikę czy cechy wypowiedzi. Już dziś prowadzone są badania nad możliwością wykorzystywania właściwości mowy i języka do wykrywania określonych zaburzeń i stanów psychicznych, w tym depresji czy otępienia. Nie oznacza to jednak, że takie rozwiązania mogą obecnie zastąpić kompleksową ocenę kliniczną dokonywaną przez specjalistę. Analiza pojedynczego kanału komunikacji – nawet jeśli będzie bardzo zaawansowana technologicznie – nie jest tym samym co bezpośredni kontakt z drugim człowiekiem i całościowa ocena jego funkcjonowania (Hukałowicz, 2026).

Jak bezpiecznie korzystać z AI w obszarze zdrowia psychicznego?

Po pierwsze, zachowaj dystans wobec odpowiedzi AI. Chatbot jest w stanie pozorować empatię w swoich wypowiedziach trafnie odzwierciedlać emocje użytkownika i formułować odpowiedzi w sposób sugerujący dużą pewność i kompetencję. Nie oznacza to jednak, że ma rację. AI może popełniać błędy, niewłaściwie interpretować sytuację lub pomijać istotne informacje. Płynność i przekonujący charakter odpowiedzi nie są dowodem ich klinicznej trafności (Wojciechowska-Niedbach, n.d.).

Sztuczna inteligencja powinna być uzupełniającym narzędziem, a nie zamiennikiem terapii. Chatbot bywa przydatny w zadaniach, które nie wymagają stawiania diagnozy ani podejmowania decyzji klinicznych. Może pomóc w uporządkowaniu myśli, przygotowaniu listy pytań do specjalisty, przećwiczeniu trudnej rozmowy czy wyjaśnieniu podstawowych pojęć psychologicznych. Tego rodzaju zastosowania mogą wspierać autorefleksję i codzienne funkcjonowanie, o ile użytkownik pamięta, że po drugiej stronie nie znajduje się terapeuta (Wojciechowska-Niedbach, n.d.).

Nie polegaj na AI w sytuacji kryzysowej. Szczególnej ostrożności wymagają sytuacje, w których stawką jest zdrowie lub bezpieczeństwo człowieka. Kryzys psychiczny, myśli lub zamiary samobójcze, samookaleczenia, przemoc, uzależnienia, poważne objawy psychiczne, doświadczenia głębokiej traumy czy pytania dotyczące leczenia i farmakoterapii to sytuacje, w których chatbot nie powinien być decyzyjny. W takich przypadkach potrzebna jest ocena i pomoc odpowiednio przygotowanego specjalisty (Wojciechowska-Niedbach, n.d.).

Znaczenie ma również sposób i częstotliwość korzystania z chatbota. Jeżeli AI staje się podstawowym źródłem wsparcia, do którego użytkownik zwraca się z każdą trudnością, albo zamiennkiem rozmowy z bliskimi lub specjalistą , warto się zatrzymać i zastanowić, czy narzędzie nie zaczyna pełnić funkcji, do której nie zostało stworzone.

Jest to szczególnie istotne w kontekście opisanych wcześniej relacji parasocjalnych z AI. Utrzymywanie pewnych granic w korzystaniu z chatbotów może pomóc zachować świadomość, że mamy do czynienia z narzędziem o ograniczonych zastosowaniach, a nie rzeczywistym terapeutą (Wojciechowska-Niedbach, n.d.)

Nie można również zapominać o prywatności. Rozmowa z chatbotem przypomina kontakt z człowiekiem, co sprawia, że użytkownik łatwo może zacząć ujawniać bardzo osobiste informacje dotyczące swojego zdrowia, relacji, rodziny czy trudnych doświadczeń. Przed wpisaniem takich danych warto zastanowić się, czy są one rzeczywiście potrzebne do uzyskania odpowiedzi i czy ich przekazanie jest konieczne (Wojciechowska-Niedbach, n.d.).

Ostatecznie najbezpieczniej jest traktować AI jako uzupełnienie profesjonalnej pomocy, a nie alternatywę dla niej. Chatbot może pomóc nazwać trudności, uporządkować pytania przed wizytą u specjalisty czy przygotować się do rozmowy. Nie powinien jednak przejmować odpowiedzialności za diagnozę, leczenie ani ocenę stanu psychicznego i bezpieczeństwa użytkownika (Wojciechowska-Niedbach, n.d.)

Sztuczna inteligencja może być wartościowym narzędziem wspierającym człowieka w codziennym funkcjonowaniu, jednak nie powinna zastępować profesjonalnej pomocy psychologicznej ani psychoterapii. Kluczowe jest zachowanie świadomości jej ograniczeń oraz dystansu wobec odpowiedzi, które choć brzmią przekonująco, mogą nie być trafne, a nawet szkodliwe. Szczególnej ostrożności wymagają sytuacje kryzysowe, w których potrzebny jest bezpośredni kontakt z wykwalifikowanym specjalistą. Warto również pamiętać o granicach prywatności i o tym, że nawet najbardziej empatycznie brzmiący chatbot nie zastąpi rzeczywistej relacji z drugim człowiekiem. AI może więc wspierać nas w lepszym rozumieniu własnych doświadczeń, ale odpowiedzialność za zdrowie psychiczne i szukanie odpowiedniej pomocy nadal spoczywa na człowieku.

 

Bibliografia

American Psychological Association. (2025). Use of generative AI chatbots and wellness applications for mental health: An APA health advisory.

Fang, C. M., Liu, A. R., Danry, V., Lee, E., Chan, S. W. T., Pataranutaporn, P., Maes, P., Phang, J., Lampe, M., Ahmad, L., & Agarwal, S. (2025). How AI and human behaviors shape psychosocial effects of extended chatbot use: A longitudinal randomized controlled study.

Horton, D., & Wohl, R. R. (1956). Mass communication and para-social interaction: Observations on intimacy at a distance. Psychiatry, 19(3), 215–229.

Hukałowicz, I. (2026). Polacy na kozetce u Chata GPT. Psychiatra: „Empatii nie da się wygenerować”. Dziennik Gazeta Prawna.

Noor, N., Hill, S. R., Troshani, I. (2022). Artificial Intelligence Service Agents: Role of Parasocial Relationship. Journal of Computer Information Systems, 62(5), 1009–1023.

Polska Agencja Prasowa (2025). OpenAI pozwane przez rodziców nastolatka. Chłopiec miał popełnić samobójstwo pod wpływem ChatGPT.

Wojciechowska-Niedbach, K. (n.d.). Terapia z AI i jej ryzyka: Jak bezpiecznie korzystać z „psychologa ChatGPT”. Hedepy.

Dominika Mościbrodzka
Dominika MościbrodzkaPsycholożka dzieci i młodzieży, doktorantka UMCS. Na co dzień mieszka w Warszawie, gdzie pracuje z dziećmi i młodzieżą oraz prowadzi badania pacjentów onkologicznych. W wolnym czasie uwielbia biegać, chodzić po górach i zgłębiać tajniki neuropsychologii. Poza pracą i nauką nieustannie poszukuje tego, co daje szczęście, nadaje życiu głębszy sens i pozwala lepiej rozumieć siebie oraz innych.