Tekst powstał w ramach XXII Ogólnopolskiego Konkursu Papieskiego dla uczniów szkół średnich. Publikujemy go w ramach cyklu prezentującego perspektywy młodych osób. Hasło tej edycji brzmiało „Słowa robią różnicę”. Uczestnicy pisali o odpowiedzialności za słowa, znaczeniu dialogu, etyce komunikacji oraz roli słowa w głoszeniu prawdy. Temat poniższego eseju: „Milczenie też jest słowem. O odpowiedzialności za to, co mówimy i czego nie mówimy”.
„Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada, lecz przez to, kim jest”1. To zdanie, wypowiedziane przez Jana Pawła II, podkreśla wagę naszej odpowiedzialności za własne życie. Wydawałoby się, że tylko słowa mają realny wpływ na to, jak postrzegają nas inni ludzie. To one są podstawą komunikacji i budowania relacji z drugim człowiekiem. A gdyby nagle zniknęły z naszego życia? Ich brak zwróciłby naszą uwagę na niedocenianą rolę milczenia. Cisza, która bywa symbolem odwagi, może jednocześnie oznaczać obojętność. Warto więc postawić sobie pytanie o sens niewypowiedzianych słów. Milczenie, podobnie jak słowo, jest wyborem moralnym, który niesie za sobą realne konsekwencje.
Więzieniem współczesnego człowieka coraz częściej staje się komfort. To właśnie on jest główną przyczyną milczenia. Każde słowo sprzeczne z opinią publiczną naraża nas na oceniające spojrzenia i krytykę otoczenia. Milczenie w sytuacjach niezgodnych z własnym sumieniem pokazuje, jak bardzo boimy się wyjścia ze swojej strefy komfortu. Jesteśmy przekonywani, że negowanie opinii drugiego człowieka jest czymś nieetycznym. Taka postawa ujawnia pewną sprzeczność – pozorną tolerancję, która tłumi autentyczność. Papież Jan Paweł II mówił o milczeniu jako o cichym przyzwoleniu na zło. Posłużył się przykładem niektórych władz demokratycznych, które zatraciły zdolność działania dla dobra wspólnego. Nie kierowały się one sprawiedliwością i moralnością, lecz aspektami finansowymi i wizerunkowymi. Doprowadziło to do krzywdy społeczeństwa, które czuło zawód i popadało w apatię2. Zanik zaangażowania publicznego obywateli ukazał niemoc wobec władzy, której zaufali. Odwaga cywilna nie jest oczywistą cechą człowieka mierzącego się ze świadomością konfrontacji. Jest nieoczywista, ale konieczna. Rezygnując z własnych przekonań, sprzyjamy utrwalaniu nieprawdy i niesprawiedliwości. Milczenie nie jest neutralne, staje się ono formą przyzwolenia na zło, które osłabia zarówno jednostkę, jak i całe społeczeństwo.
Równie istotna jest relacja między słowami a czynami. Nasza mowa niewiele znaczy w porównaniu z ciszą połączoną z realnym działaniem. Papież Jan Paweł II stwierdza, że „Zadaniem każdego człowieka jest być twórcą własnego życia: człowiek ma uczynić z niego arcydzieło sztuki”3. Rola człowieka jako „twórcy” podkreśla jego autentyczną zdolność do kształtowania rzeczywistości. Same słowa nie są początkiem działania. Możemy pozostawać bierni wobec krzywdy drugiego człowieka, jednocześnie deklarując sprzeciw. Jan Paweł II mówi również o „milczeniu broni”, które nie oznaczało prawdziwego pokoju. Bierność sąsiednich państw doprowadziła do podporządkowania części Europy systemowi komunistycznemu4. Krzywda ludzi została objęta cichą obojętnością. W takich sytuacjach brak działania oznacza współudział. Dlatego właśnie czyny, które nie potrzebują rozgłosu, definiują rzeczywistość.
Z jednej strony milczenie wydaje się najlepszym sposobem na uniknięcie odpowiedzialności, z drugiej jednak staje się stanem niemal niemożliwym do osiągnięcia. Dzisiejszy świat oferuje nam nieskończoną liczbę rozpraszaczy. Zjawiskiem, które silnie zakorzeniło się w młodym pokoleniu, jest FOMO (ang. fear of missing out), które oznacza lęk przed utratą doświadczeń. Cisza staje się dla nas obca. Mózg przyzwyczajony do ciągłego otrzymywania bodźców nie ma czasu na regulowanie emocji. Tylko gdy wszystko milknie, możemy odnaleźć samych siebie. Idealnym przykładem znaczenia ciszy jest katolicki obrzęd Wielkiego Piątku. To jedyny dzień w roku, w którym nie sprawuje się Mszy świętej. Formą wyrażenia pustki i kontemplacji jest również obnażenie ołtarzy w kościołach. Odsłonięcie zakrytego wcześniej krzyża wskazuje sens tego dnia, którym była śmierć Jezusa. Dopuszczenie do siebie ciszy jest świadomym wyborem. Często zagłuszamy własne myśli, aby uciec od krytycznych osądów i poczucia winy. Tymczasem cisza stanowi czas refleksji. Dla świętej Maryi, która „zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu”5, cisza była przestrzenią spotkania z tym, czego doświadczała. Milczenie stało się więc sposobem radzenia sobie z trudnościami. Kamil Bednarek w utworze „Cisza” zauważa, że dopiero w zatrzymaniu pojawiają się prawdziwe myśli. Kiedy dzienny pośpiech chwilowo znika, skupiamy się wyłącznie na tym, co naprawdę ważne6. Cisza pomaga nam odnaleźć siebie we własnym życiu. To zjawisko jest jednak kruche i nietrwałe, co trafnie oddają słowa Wisławy Szymborskiej: „Kiedy wymawiam słowo Cisza, niszczę ją”7.
Milczenie może być też wyrazem zrozumienia. Wówczas staje się przestrzenią pełną szacunku i pomocy. Komunikacja niewerbalna bywa dużo bardziej wymowna niż słowa. W materiałach biograficznych dotyczących Jana Pawła II wspomniano o trudnym okresie przed jego śmiercią, kiedy choroba uniemożliwiła mu kontakt werbalny.
Jednak mimo ogromnego cierpienia Papież nadal starał się pełnić swoją posługę8. Jego obecność, gesty i sposób bycia nabierały wówczas szczególnego znaczenia. Milczenie nie było brakiem działania, lecz formą zjednoczenia z ludźmi, nawet wtedy, gdy komunikacja słowna stała się niemożliwa. Podobną refleksję odnajdujemy w twórczości Wisławy Szymborskiej. W utworze pt. „Minuta ciszy po Ludwice Wawrzyńskiej” zwraca uwagę na to, że milczenie potrafi wyrazić więcej uczuć niż słowa przemijające wraz z zakończeniem wypowiedzi9. Wybór pozostania w ciszy jest więc moralnym gestem, który pozwala nam wyrazić swoje emocje.
Podsumowując, milczenie jest naszym wyborem i zawsze niesie za sobą określone konsekwencje. W mniejszym lub większym stopniu oddziałują one na nasze otoczenie oraz nas samych. Cisza może okazać się głośniejsza niż krzyk. To od człowieka zależy, w jaki sposób ją wykorzysta. Może stać się przestrzenią poznawania samego siebie, budowania relacji i ich pogłębienia albo przeciwnie, sposobem na stworzenie muru między nami a otaczającym nas cierpieniem. Cisza jest więzieniem samotności, dopóki nie potrafimy właściwie z niej korzystać.
Przypisy
1 Jan Paweł II, Bogactwo ubóstwa, przemówienie do mieszkańców dzielnicy Tondo w Manili, 18 lutego 1981 r.
2 Jan Paweł II, Centesimus annus, encyklika, 1991, nr 47.
3 Jan Paweł II, List do artystów, list apostolski, Watykan, 1999, nr 2.
4 Jan Paweł II, Centesimus annus, encyklika, 1991, nr 18.
5 Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu, Biblia Tysiąclecia, wyd. V, Poznań: Pallottinum, 2003, Łk 2,19.
6 K. Bednarek, Cisza, nagranie wideo, dostęp: 28.04.2026, https://www.youtube.com/watch?v=_VJuiF9Kvx4
7 W. Szymborska, Trzy słowa najdziwniejsze.
8 Centrum Myśli Jana Pawła II, Biografia Jana Pawła II, dostęp: 28.04.2026, https://www.centrumjp2.pl/biografia-jana-pawla-ii/
9 W. Szymborska, Minuta ciszy po Ludwice Wawrzyńskiej.
Bibliografia
- Bednarek , Cisza, nagranie wideo, dostęp: 28.04.2026, https://www.youtube.com/watch?v=_VJuiF9Kvx4.
- Centrum Myśli Jana Pawła II, Biografia Jana Pawła II, dostęp: 04.2026, https://www.centrumjp2.pl/biografia-jana-pawla-ii/.
- Jan Paweł II, Bogactwo ubóstwa, przemówienie do mieszkańców dzielnicy Tondo w Manili, 18 lutego 1981 r.
- Jan Paweł II, Centesimus annus, encyklika,
- Jan Paweł II, List do artystów, list apostolski, Watykan,
- Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu, Biblia Tysiąclecia, V, Poznań: Pallottinum, 2003.
- Szymborska , Minuta ciszy po Ludwice Wawrzyńskiej.
- Szymborska , Trzy słowa najdziwniejsze.
