Według nauczania Kościoła katolickiego godność człowieka jest przyrodzona, niezbywalna i przysługuje każdej osobie od poczęcia aż do naturalnej śmierci. To dość szeroko znana definicja, ale jej rozwinięcie jest warte uwagi.
Zgodnie z nauczaniem Kościoła, godność człowieka nie jest nadana przez państwo, społeczeństwo, kulturę, czy umowę społeczną. Jej źródło leży poza człowiekiem, odnajdujemy je w samym Bogu – Stworzycielu nas samych oraz całego świata. Temat poszanowania godności człowieka został podjęty przez Jana Pawła II w encyklice Redemptor hominis z 1979 roku. Spójną, chrześcijańską wizję godności ludzkiej przedstawia również deklaracja Dykasterii Nauki Wiary Dignitas infinita, powstała w 2024 roku, podpisana przez prefekta – kard. Victora Manuela Fernándeza i zatwierdzona przez papieża Franciszka.
Chrześcijańska teologia godności człowieka zawarta w kościelnych dokumentach opiera się na trzech aktach Bożej miłości:
- Stworzenie na obraz i podobieństwo Boże – Imago Dei. Pierwszym źródłem godności jest sam fakt powołania człowieka do istnienia przez Boga. Człowiek obdarowany został duszą nieśmiertelną – to nadaje mu godność ontologiczną (bytową), wrodzoną i wpisaną w strukturę ludzkiego bytu.
- Wcielenie Chrystusa – Poprzez Wcielenie Syn Boży zjednoczył się z każdym człowiekiem bez wyjątku.
- Powołanie do wieczności (odkupienie) – Jan Paweł II w swojej encyklice Redemptor hominis stawia w centrum tajemnicę Odkupienia. Człowiek obdarzony szczególną godnością zmierza do ostatecznego celu życia – zjednoczenia z Bogiem w wieczności. Ceną godności, według encykliki, jest krew Chrystusa. Skoro Bóg sam uznał człowieka za wartego ofiary Krzyża, to wartość ludzkiego życia jest nieskończona (dignitas infinita).
Kluczowym wnioskiem łączącym oba dokumenty jest fakt, iż godność człowieka przysługuje mu ze względu na to, kim jest, a nie to, co potrafi, posiada lub jak funkcjonuje. Posiadamy ją z racji samego faktu bycia osobą ludzką. Nie można jej utracić, zbyć, ani nikogo jej pozbawić. Przysługuje ona każdemu – od momentu poczęcia aż po naturalną śmierć. Stąd wyrażany jest sprzeciw wobec aborcji i eutanazji. Osoba w stanie wegetatywnym, chory z zaawansowaną demencją czy dziecko z niepełnosprawnością posiadają dokładnie taką samą godność ontologiczną, jak osoba w pełni sił witalnych. Jeśli chodzi o kwestię użyteczności społecznej, godność nie wypływa z przydatności dla gospodarki czy wspólnoty. Sprowadzenie godności jedynie do świadomości, zdolności decyzyjnych czy sprawności fizycznej sprawia, że najsłabsi stają się bezbronni wobec woli silniejszych. Jan Paweł II pisze, że człowiek jest pierwszą i podstawową droga Kościoła. Oznacza to, że Odkupiciel nie zjednoczył się z doskonałą ideą człowieka, lecz z człowiekiem cierpiącym, ułomnym, słabym oraz uwikłanym w trudne warunki bytowe i społeczne. Papież przestrzega przed materialistyczną i technokratyczna cywilizacją, która ocenia ludzką wartość przez pryzmat wydajności, zysku i postępu technicznego. W świetle nauki Kościoła godność jest darem zapewnionym przez Boga, niewymagającym jakichkolwiek ludzkich zasług.
Poszanowanie godności człowieka w życiu społecznym
Aby uszanować zasadę nienaruszalnej godności ontologicznej człowieka, należy odrzucić utylitaryzm. Wartość osoby nie zależy od jej produktywności czy sprawności, dlatego systemy prawne i instytucje muszą traktować człowieka jako cel sam w sobie, a nie środek do realizacji celów.
Godność człowieka a prawo
Prawo nie może dyskryminować kogokolwiek ze względu na fazę rozwoju, stan świadomości, czy rokowania medyczne. Z tego wynika sprzeciw wobec legalizacji eutanazji i aborcji. Ciało ludzkie i jego funkcje nie mogą ulec utowarowieniu. Nie jest ono narzędziem do świadczenia usług, przedmiotem umów ani transakcji rynkowych – stąd powinien wynikać zakaz surogacji komercyjnej i altruistycznej. Encyklika Redemptor hominis utwierdza nas w prawdzie, iż godność człowieka jest nadrzędna wobec prawa państwowego. Prawo traci swoją moc w przypadku, gdy godzi w godność osoby ludzkiej.
Godność człowieka w pracy
To praca jest dla człowieka, a nie człowiek dla pracy. Pracownik nie może stawać się zasobem ludzkim. Absolutnie zabronione jest dehumanizujące traktowanie człowieka jak maszyny, której wydajność podlega monitorowaniu. Człowiek nie może być oceniany przez pryzmat jego wydajności w pracy, gdyż urąga to jego godności. Płaca musi zapewniać godne utrzymanie pracownika i jego rodziny. To fundamentalne zabezpieczenie finansowe nie powinno być uzależniane od cyklicznych zmian na rynku czy czystej siły przetargowej kapitału. Bardzo często łamie się podstawowe prawo do odpoczynku, wolnej niedzieli, opieki nad bliskimi oraz szeroko rozumianej prywatności. Istotna jest ochrona przestrzeni, w której człowiek realizuje swoje powołanie poza rolą pracownika.
Godność osób starszych, chorych i z niepełnosprawnościami
Poszanowanie ontologicznej godności człowieka wyraża się poprzez opiekę nad osobami, które nie stanowią istotnego motoru napędowego gospodarki. Są to osoby w głębokiej niepełnosprawności, seniorzy z demencją oraz pacjenci terminalnie chorzy, u kresu życia. Wbrew temu, co sugeruje logika utylitarna, dojrzałość i wysoki stopień rozwoju społeczeństwa przejawia się w trosce o tych, którzy nie generują materialnego zysku. Wymaga to priorytetyzowania finansowania medycyny paliatywnej i hospicyjnej (której celem jest łagodzenie cierpienia i poprawa jakości życia) zamiast wykorzystania tańszego rozwiązania, jakim bywa eutanazja. Tym samym formalna i nieformalna praca opiekuńcza musi być doceniona systemowo i finansowo. Opiekun nie może doświadczać wykluczenia społecznego i ubóstwa tylko dlatego, że rezygnuje z pracy rynkowej, aby sprawować opiekę nad drugim człowiekiem. Wykluczenie może objawiać się brakiem odpowiednich przystosowań w infrastrukturze, transporcie oraz usługach publicznych, które ułatwiłyby funkcjonowanie osobom z ograniczeniami ruchowymi i poznawczymi. Państwo powinno zadbać o jakość życia każdego człowieka.
Godność człowieka w debacie publicznej i internecie
W dobie polaryzacji i przemocy cyfrowej uświadomienie sobie prawdy o godności każdego człowieka przywraca właściwy standard języka i interakcji społecznej. Należy odrzucić język odczłowieczający. Człowiek ma prawo odrzucać czyjeś poglądy polityczne, religijne czy społeczne, jednak nie ma prawa odbierać oponentowi ludzkiej godności. Niedopuszczalne jest sprowadzanie przeciwnika do szkodnika, zarazy, patologii czy wroga, którego trzeba zniszczyć, a nie przekonać. W sporze należy powoływać się na fakty i rzetelne argumenty, a nie usiłować wykluczyć drugiego człowieka ze wspólnoty ludzkiej. Anonimowość i dystans nie zwalniają z odpowiedzialności moralnej. Przemoc słowna w sieci może tragicznie wpłynąć na zdrowie psychiczne. Zniszczenie czyjegoś dobrego imienia za pośrednictwem Internetu jest bezpośrednim zamachem na godność społeczną i egzystencjalną. Media i polityka nie powinny skupiać swojej uwagi wyłącznie na ludziach sławnych i wpływowych. W debacie musi być uwzględniony głos ubogich, starszych, chorych czy bezradnych. Człowiek powinien uzyskać od drugiego człowieka pełne poszanowanie, bez względu na swój status materialny, stan zdrowia i sprawność.
Jak dochodzi do naruszenia godności człowieka?
Godność człowieka zostaje naruszona w momencie, gdy osoba przestaje być traktowana jako cel sam w sobie, a staje się wyłącznie środkiem do osiągnięcia korzyści. Z perspektywy dokumentów Dignitas infinita oraz Redemptor hominis naruszenia te przybierają trzy formy: uprzedmiotowienia, dyskryminacji oraz wykluczenia.
Uprzedmiotowienie człowieka
Uprzedmiotowienie, czyli instrumentalizacja, przejawia się zredukowaniem człowieka (również jego wnętrza, wolności i uczuć) do roli rzeczy, produktu lub funkcji. Przykładem są sytuacje, gdy pracownika traktuje się wyłącznie jako koszt operacyjny lub jednostkę roboczą, nie respektując jego szczególnej godności ontologicznej, wynikającej z bycia osobą ludzką. Mowa o systemach opartych na ciągłym, bezdusznym nadzorze, lekceważeniu bezpieczeństwa pracownika, czy też – w skrajnych przypadkach – handlu ludźmi i pracy przymusowej. Inny przykład stanowi sprowadzenie ciała ludzkiego do towaru, którego wizerunek lub funkcje prokreacyjne stają się przedmiotem handlu – prostytucja, pornografia, komercyjne macierzyństwo zastępcze. Człowieka uznaje się za środek służący do świadczenia usług lub wytwarzania dóbr. W takim przypadku w grę wchodzi opłacalność – wartość ludzkiego życia ocenia się z perspektywy korzyści dla społeczeństwa.
Dyskryminacja jako naruszenie godności ludzkiej
Dyskryminacja oznacza wszelkie działania lub postawy, które naruszają przyrodzoną godność osoby ludzkiej poprzez nierówne traktowanie. Brakiem poszanowania godności ludzkiej jest przekonanie, że prawa przysługujące człowiekowi posiadają jedynie osoby zdrowe, produktywne i w sile wieku. Uwidacznia się to w naciskach na eutanazję osób starszych lub bagatelizowaniu potrzeb osób z niepełnosprawnościami. Słabsi spychani są na margines, gdy nie generują wcześniej wspomnianego zysku. Rasa, status społeczny oraz odmienność przekonań również może być powodem do dyskryminacji. Odmawianie elementarnego bezpieczeństwa i praw migrantom, uchodźcom oraz mniejszościom etnicznym, a także gorsze traktowanie ludzi ubogich, z innymi przekonaniami lub o odmiennej orientacji seksualnej stanowi pogwałcenie ich godności, którą zachowują pomimo tego, że różnią się od większości.
Wykluczenie społeczne i cyfrowe
Wykluczenie to zepchnięcie człowieka poza nawias wspólnoty i odebranie mu możliwości decydowania o sobie. Brak dostępności przestrzeni publicznej dla osób z niepełnosprawnościami lub zmuszenie seniorów do funkcjonowania wyłącznie w świecie cyfrowym pozbawia tych ludzi możliwości samodzielnego i godnego funkcjonowania. Potrzebne są rozwiązania wspomagające adaptację takich osób do środowiska, w którym żyją. Nie można pozostawiać osób niesamodzielnych oraz ich opiekunów bez jakiegokolwiek wsparcia – każdemu należy się godne traktowanie. Nie można zapomnieć również o przestrzeni cyfrowej, w której spychanie na margines drugiego człowieka jest bardzo łatwe przez brak bezpośredniego kontaktu. W dokumentach Kościoła wykluczenie z debaty oraz lincz cyfrowy spotyka się z krytyką. Odbieranie głosu słabszym, niszczenie czyjegoś imienia w internecie, kultura unieważniania oraz bezwzględny hejt jest niczym innym jak naruszeniem godności, nawet jeśli dzieje się to jedynie w świecie wirtualnym.
Ocena osoby a ocena jej czynów w etyce chrześcijańskiej
Jednym z najważniejszych fundamentów etyki opartej na uznaniu godności ludzkiej jest rozdział moralnej oceny postępowania od oceny ontologicznej wartości człowieka, który to postępowanie podejmuje. Należy odróżnić ocenę osoby od oceny jej czynów. Osoba ludzka posiada godność ontologiczną, która jest niezbywalna, trwała, dana nam przez samego Stwórcę. Nigdy nie może tej godności utracić. Jednak człowiek dostał od Boga również wolną wolę, dlatego czyny, które podlegają ocenie moralnej, mogą być dobre lub złe, i to właśnie złe czyny wymagają kary, potępienia oraz zadośćuczynienia. Zło czynu popełnionego przez człowieka nie niszczy godności bytu osoby. Człowiek może popełnić czyny niemoralne, dopuścić się zbrodni, która zasługuje na potępienie, sprawiedliwy proces i adekwatną karę. Jednak ten sam człowiek nadal zachowuje podstawową godność istoty ludzkiej.
Dlaczego godność człowieka jest nienaruszalna?
Sprawca niemoralnego działania pozostaje człowiekiem o godności ontologicznej, dlatego system karny nie może dopuszczać tortur, poniżać, odmawiać przestępcy elementarnej opieki medycznej lub szacunku należnego każdej osobie. Kara powinna mieć charakter nawracający, resocjalizujący. Człowiek nie może być utożsamiany z jego błędem lub występkiem. Dzięki takiemu postępowaniu walczymy ze złem, niesprawiedliwością i fałszem, bez uciekania się do nienawiści i odczłowieczenia.
